Transporty turbin wiatrowych – kwiecień 2009 r.

Aktualności: Transport wiatraków

Tym razem przedstawiamy  materiały z transportów jakie miały miejsce w ostatnich dniach kwietnia oraz relację Rockers’a, któremu udało się dostać do wnętrza kabiny i nakręcić unikalny film.

25 kwietnia 2009 r.

Start - ul. Armii Krajowej w Suwałkach Widok z kabiny TIRa Widok z kabiny TIRa Widok z kabiny TIRa
Fot. Rockers


Film – Revan144

30 kwietnia 2009 r.

Film z wnętrza kabiny (część 1 i 2)


Film – Rockers


Film – Rockers

Transport od podszewki – czyli jak to zrobił Rockers.

Mój udział w transporcie zapoczątkowały wydarzenia mające miejsce na kilka dni przed spodziewanym przejazdem. Wybrałem się zrobić kilka zdjęć dla samochodów stojących na A.Krajowej. W chwili fotografowania srebrnej Scanii usłyszałem za sobą:
- dla siebie, czy na Forum?

Domyśliłem się, że mam przyjemność z kierowcą – który wcześniej zarejestrował się na Forum. W czasie rozmowy zapytałem o szczegóły transportów, szczegóły techniczne, samochody, naczepy do transportów – wszystko, co dotyczyło transportu wiatraków. Już od samego początku marzyłem o tym, żeby przejechać się z “czymś takim” – motoryzacja to moja największa pasja, transport ponadgabarytowy w szczególności. Zawsze podziwiałem kierowców i ich pilotów, którzy potrafili przewieźć ładunki znacznie odbiegające od normy w miejscach, gdzie kierowcy ocierali się o siebie jadąc osobówkami. Podczas rozmowy pomyślałem, że zapytam o taką możliwość – podczas poprzednich transportów kierowcy GTT byli bardzo uprzejmi, więc czułem, że nie będzie z tym problemu. I nie myliłem się, ustaliliśmy termin i około 6 rano, tego jakże szczęśliwego dnia, stawiłem się na naszym punkcie docelowym – Armii Krajowej. Zobaczyłem niebieskie Volvo, które było moim miejscem reportażu, wsiadłem – i tu pierwsza niespodzianka. Wnętrze niczym nie różni się od standardowych wersji Volvo. Brązowa skóra, środek jak z salonu – gratka dla fanów ciężarówek. Do tego wspaniały dźwięk silnika. Po paru minutach ruszyliśmy – i tu druga sprawa – stamtąd nic nie widać. Dopiero ze środka można przekonać się, jak ważna jest rola operatora (który znajduje się z tyłu) jak i pilotów. Zarówno na CB radiu jak i ręcznym radiotelefonie trwa ciągły kontakt pilotów z kierowcami – paru jest na jednym kanale, więc panuje spory bałagan, jednak każdy orientuje się co do kogo jest skierowane.
W czasie pierwszego transportu musiałem wysiąść przed zjazdem na Białą Wodę – ograniczenia czasowe. Jednak kolejny raz zajechałem już do samego końca, widząc jak bardzo precyzyjny musi być wjazd do poszczególnych stanowisk, gdzie droga jest niewiele szersza od zestawu, a przewieźć trzeba było grubo ponad 35 metrów, w naszym przypadku. Jednak wszystko odbyło się bez żadnych komplikacji, wręcz w mistrzowskim wykonaniu kierowców. Przejazd z kierowcą był bardzo ciekawym doświadczeniem – być może nigdy już się nie powtórzy. Jednak najlepsze ujęcia zawsze będą z zewnątrz – z wnętrza widać malutko, ale za to co widać!

W tym miejscu szczególne wyrazy podziękowania – Piotr, Andrzej, Tomek i Mirek. Kierowcy Gdynia Truck & Trailer, którzy podczas transportów okazali pomoc, i przede wszystkim życzliwość dla gościa stojącego podczas prawie każdego transportu “na rogu”.

Dziękuję także za słowa, które usłyszałem na radiu wchodząc do kabiny Volvo. Podczas kolejnego transportu już się nie zobaczymy – ale jest szansa, że kiedyś miniemy się w trasie.

Powodzenia chłopaki!
- Rockers -

Wpisał: noka